Pierwszy sztuczny satelita Ziemi

Widzisz odpowiedzi znalezione dla zapytania: Pierwszy sztuczny satelita Ziemi





Temat: Wynazalki 20 wieku ?
klonowanie, kuchenka mikrofalowa, pierwszy przeszczep serca, odkrycie struktury DNA, magnetowid, pierwszy sztuczny satelita Ziemi, wynalezienie lasera, odkrycie penicyliny pierwszego antybiotyku, początek skutecznej walki z większością bakteryjnych chorób zakaźnych, odkrycie procesu rozszerzania się Wszechświata, ogólna teoria względności, pierwszy lot samolotem braci Wright Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Przewodnik po GUI


Wojciech Orlinski wrote:

Sławomir Januszkiewicz wrote:

| Sputnik? Sputnik był właśnie okrągły! I owszem, bardzo podoba mi się
| design z tamtego okresu, również te wszystkie okrągłe alfy-romeo.

| Weź słownik niemiecko-polski i przemyśl.

A 'Sputnik' to właściwie słowo polskie czy niemieckie?


Rosyjskie. Jak widać potrzebny będzie jeszcze słownik polsko-rosyjski.
Z resztą dobrze wiesz, że chodziło mi o potoczne określenie
pierwszego sztucznego satelity Ziemi. W słowniku niemiecko-polskim
sprawdź słowo "trabant".

Nuter

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: 50-lecie
Dzisiaj mija dokladnie 50 lat od chwili startu pierwszego
sztucznego satelity Ziemi, Sputnika.

Z okazji zlotego jubileuszu astronautyki pozdrawiam wszystkich
czytelnikow pl-si-kosmos!

Z tej okazji Google zamiescil specjalny banner: http://www.google.pl

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: 50-lecie
Newsuser Waldemar Zwierzchlejski (as@zeto.czest.pl) wrote:


Dzisiaj mija dokladnie 50 lat od chwili startu pierwszego
sztucznego satelity Ziemi, Sputnika.

Z okazji zlotego jubileuszu astronautyki pozdrawiam wszystkich
czytelnikow pl-si-kosmos!


Wielu z tych, co go konstruowali juz nie zyje a dzis zamiast wizji z filmu
Odyseja kosmiczna 2001 czy nawet cienko z dogonieniem "Drogi do gwiazd":
http://www.astronautix.com/articles/roastars.htm

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: "Siergiej Korolow. O krok od zwyciestwa w wyscigu na Ksiezyc" - Proszynski i S-ka
Nakladem wyd. Proszynski i S-ka wyszla ksiazka Jamesa Harforda "Siergiej
Korolow. O krok od zwyciestwa w wyscigu na Ksiezyc".

"James Harford, wieloletni sekretarz Amerykanskiego Towarzystwa
Rakietowego, dyrektor Amerykanskiego Instytutu Aeronautyki i Astronautyki,
historyk i znawca zarowno amerykanskiego, jak i radzieckiego programy
kosmicznego.

Fascynujaca biografia Siergieja Korolowa (1907-1966), jednego z pionierow
epoki kosmicznej, ktory kierowal miedzy innymi wprowadzeniem na orbite
pierwszego sztucznego satelity Ziemi, konstruowaniem miedzykontynentalnych
rakiet balistycznych, lotem w kosmos pierwszego czlowieka - Jurija
Gagarina. To opowiesc nie tylko o genialnym inzynierze i znakomitym
organizatorze, ale takze o czlowieku, ktorego zycie i dzialalnosc przez
dlugie lata owiane byly tajemnica. Wykorzystujac zapisy wspomnien o
Korolowie i rozmow z czlonkami jego rodziny, przyjaciolmi i
wspolpracownikami, autor zarysowuje niezwykle zlozona i niejednoznaczna
sylwetke czlowieka, ktory - mimo iz wieziony w Gulagu na podstawie
sfabrykowanych przez wladze zarzutow - poswiecil wszystkie swe zdolnosci i
sily sluzbie na rzecz sowieckiego panstwa. W tle tej biografii jawi sie
nieznany swiat intryg, ukryty za wydarzeniami, ktore stanowia znaczna czesc
historii XX wieku."
www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=10893

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: AESA - Kto je ma?
>A co do historii to jednak amerykanie
>ladowali na ksiezycu a rosjanie nie.

Rosjanie byli wstanie wylądować na kśiężycu. Tylko pożniej nie miało to
najmniejszego sensu. Nie wiadomo czy Rosjanie nie wylądowali by wcześniej na
księżycu gdyby nie śmierć Koroljowa, Ktory to nadzorował cały kosmiczny program
ZSRR.
A odnośnie historii
Pierwszy sztuczny satelita ziemi- Rosjanie
Pierwszy cżłowiek w kosmosie- Rosjanin
Pierwsza sonda na Księżycu- Rosjanie
Pierwszy statek bezzałogowy-Rosjanie

pozdro Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: AESA - Kto je ma?
A to ciekawe. Caly projekt zalezal od jednego czlowieka. We wszystkich
projektach w ktorech mialem okazje pracowac (a zwykle nie sa to projekty
banalne) odejscie ktoregokolwiek z uczestnikow nie mialo wplywu na przebieg.

> Pierwszy sztuczny satelita ziemi- Rosjanie
> Pierwszy cżłowiek w kosmosie- Rosjanin
> Pierwsza sonda na Księżycu- Rosjanie
> Pierwszy statek bezzałogowy-Rosjanie

Prawda jest taka ze we wszystkich konkurencjach ktore wymieniles USA zajelo
wysoka druga lokate, rosjanie byli natomiast przedostatni ;) Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Airbus A380: Wielki samolot, jeszcze większy kł...
Samolot ktory spowoduje rewolucje podobna do B747
Opoznienia przy nowych projektach sa niczym nadzwyczajnym. Amerykanie opoznili
sie np. w umieszczeniu pierwszego sztucznego satelity Ziemi i pierwszego
czlowieka w kosmosie. Pozniej nadrobili to projektem Apollo, ale za jaka cene.
W czasie lotow na ksiezyc i ich przygotowania budzet NASA wynosil ok. 1/5
calego budzetu USA, jak nie wiecej, bo czesc kosztow programu APOLLO
przerzucono np. na wojsko... Lepiej ze A380 wejdzie do sluzby nieco pozniej,
ale bedzie w pelni sprawdzonym samolotem. Malo kto pamieta co sie stalo z
pierwszym odrzutowcem pasazerskim, ktory byl wprowadzony (przez Brytyjczykow)
do sluzby za wczesnie, co "zaowocowalo" seria tragicznych katastrof. Chyba nikt
nue chce ich powtorzenia! Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Zdarzyło sie dzis - 4.10.1957.Lecimy w kosmos:)
Zdarzyło sie dzis - 4.10.1957.Lecimy w kosmos:)
4 października 1957 roku w kosmos poleciał pierwszy sztuczny
satelita Ziemi. Radziecki Sputnik I.

"Sputnik I wystrzelony został na orbitę 4 października 1957 roku o
godzinie 19:28 czasu GMT. Jego start odbył się z należącego wówczas
do ZSRR kosmodromu Bajkonur, rakietą nośną była zaprojektowana przez
Siergieja Korolowa do przenoszenia głowic atomowych rakieta R-7.
Masa Sputnika 1 wynosiła 83 kg, a jego wyposażenie stanowiły dwa
nadajniki radiowe. Poruszał się po orbicie odległej o 250 km od
powierzchni Ziemi, a nadawany przez niego sygnał mogli odbierać
radioamatorzy na całej planecie. Jego start rozpoczął wyścig
kosmiczny pomiędzy ZSRR i USA, który zaowocował lądowaniem człowieka
na Księżycu w 1969 roku."

Pozdro
Krzysztof

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Warszawy ery Gagarina w starych gazetach
Smoku Zupełnie cię pojebało pod koniec roku.Czy chcesz czy nie to ZSRS wysłał
pierwszego człowieka w kosmos i pierwszego sztucznego satelitę Ziemi(1957).A
Amerykanie przesrali sprawę.Oczywiście później dogonili a nawet przegonili.Ale
smoczku w PRL ZSRS i innych ,,demoludach '' nie było BEZROBOCIA .I wszystko
podporządkowano temu żeby go nie było.Może było to głupie ale po śmietnikach
nie szukali ludzie chleba , żyli biednie ale PO LUDZKU.Życzę ci smoczku abyś
zmądrzał w nowym roczku Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: 48 lat Sputnika
48 lat Sputnika
Kto pamieta ze dzis 4 pazdziernika mija 48 rocznica wystrzelenia Sputnika,
pierwszego sztucznego satelity ziemi?
Tak, tak, w samym srodu zimnej wojny radziecki czlowiek pokazal Wujowi Samowi
gdzie moze sobie wsadzic swoje bombowce strategiczne ...
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Ary Sternfeld - 100 rocznica urodzin

Crosspost: kosmos, fizyka
FUT: pl.sci.kosmos

Koledzy kosmici chyba przespali...?
A ja nie miałem w weekend dojścia do Sieci.

W sobotę, 14 maja minęło sto lat od urodzin jednego z ojców
kosmonautyki, Arego Sternfelda.

Polski Żyd, urodził się 14 maja 1905 w Sieradzu, później
mieszkał w Łodzi. Zafascynowany naukami ścisłymi, już
w gimnazjum zaczął interesować się możliwością podróży
kosmicznych.

Po pierwszym roku studiów astronomicznych w Krakowie wyjechał
do Paryża. Nie udało mu się zrobić doktoratu z kosmonautyki
z powodu.... braku promotora. Zagadnienia, które go zajmowały,
wydawały się zbyt fantastyczne ówczesnym uczonym.

Po powrocie do Polski kontynuował swe prace, w latach 1932-33
napisał podstawową pracę, "Wstęp do kosmonautyki". Spotkało
ją chłodne przyjęcie, nawet ze strony Towarzystwa Przyjaciół
Astronomii.

Opracował teorię lotu rakiet wielostopniowych, rozważał
zagadnienia związane z przelotem rakiety przez atmosferę.
Na nielegalnie "wypożyczanym" arytmometrze (mechanicznym,
tzw. kręciołku), liczył orbity satelitów Ziemi i trajektorie
podróży międzyplanetarnych, optymalizując je ze względu
na czasy podróży, siłę ciągu silników, zużycie paliwa bądź
zdolność przewozową.
Jedną z obliczonych przezeń trajektorii wysłano później na
orbitę Sputnika (październik 1957), pierwszego sztucznego
satelitę Ziemi.

Od 1935 mieszkał w Moskwie, pracował w instytucie badawczym
napędu odrzutowego. Gdy instytut zamknięto biedował, ucząc
w technikum na Uralu. Po wojnie wrócił do Moskwy, tamże
zmarł 5 lipca 1980.

Imię Arego Sternfelda nosi planetarium i obserwatorium
astronomiczne w Łodzi, a także jedna z łódzkich ulic.

Imieniem 'Sternfeld' ochrzczono 100-kilometrowy krater
na odwrotnej stronie Księżyca (19.6 S, 141.2 W).

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ary_Sternfeld
http://free.ngo.pl/wort/archiv/02-2526/menu_02_05.html
http://kopernik.pl/index.php?id=1&kod=18
http://www.uranos.org.pl/poland/plbiogr.html#sztern
http://www.uranos.org.pl/poland/plnames.html#Szternfeld

Maciek (tym razem wyjątkowo nie-dywersant)

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Kalendarium
4 października:
·imieniny: Aurea, Berenika, Dalewin, Dalewuj, Dobromiła, Euzebiusz,
Faust, Franciszek, Kajus, Konrad, Konrada, Lucjan, Łucjan, Manfred,
Manfreda, Petroniusz, Piotr i Rozalia.

·Kościół katolicki - Wspomnienie świętego Franciszka z Asyżu
·Światowy Dzień Ochrony Zwierząt
·Rozpoczyna się Światowy Tydzień Kosmosu (trwa do 10 października)
·Rozpoczyna się Światowy Tydzień Zwierząt (trwa do 10 października
)
Święta państwowe
·Lesotho - Dzień Niepodległości (1966)
·Mozambik - Dzień Pokoju i Pojednania

·Urodzili się: 1922 - Adam Hollanek, polski pisarz i publicysta (zm.
1998)
·1924 - Charlton Heston, amerykański aktor
·1930 - Wiesław Gołas, polski aktor
·1934 - Zbigniew Pietrzykowski, polski bokser
·1935 - Jan Piątkowski, polski prawnik, polityk
·1937 - Jackie Collins, brytyjska pisarka
·1937 - Wojciech Łazarek, polski trener piłkarski
·1937 - Urszula Trawińska-Moroz, polska śpiewaczka operowa
·1941 - Anna Rice, autorka literatury grozy
·2005 - Emmanuel, belgijski książę

Zmarli:
1569 - Mikołaj Rej, polski pisarz, ojciec literatury polskiej (ur.
1505)
·1669 - Rembrandt, holenderski malarz (ur. 1606)
·1677 - Józef Bartłomiej Zimorowic, polski poeta (ur. 1597)
·1969 - Jerzy Stempowski, polski eseista, krytyk literacki, tłumacz
(ur. 1893)
·1970 - Janis Joplin, amerykańska wokalistka rockowa (ur. 1943)
·1974 - Anne Sexton, amerykańska poetka (ur. 1928)

Wydarzenia
·1582 - czwartek, ostatni dzień obowiązywania w Rzeczypospolitej
kalendarza juliańskiego. Następny dzień, piątek, zgodnie z rachubą
gregoriańską nosił datę 15 października.
·1669 - zmarł Rembrandt, niderlandzki malarz.
·1705 - Stanisław Leszczyński i jego żona zostali koronowani na
króla i królową Polski.
·1894 - urodził się pułkownik Józef Beck, polski polityk, ostatni
minister spraw zagranicznych II RP.
·1957 - ZSRR wystrzelił na orbitę Sputnika, pierwszego sztucznego
satelitę Ziemi.
·1982 - zmarł Glenn Gould, kanadyjski pianista i kompozytor
·1989 - zmarł Edmund Osmańczyk, polski publicysta i politolog,
senator.

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Kogo jeszcze obchodzi program kosmiczny?

Użytkownik "Lukasz Bujak" <eu-beWYTNIJDUZELIT@tlen.plnapisał w
wiadomości


1. Podzielam skojarzenie ISS, ale też śledzę na bieżąco przygotowania
Atlantis do lotu z bateriami słonecznymi. Wiem też, co zrobił
administrator NASA przed lotem Discovery (z zeszłego miesiąca),
co przekonuje mnie, że długo to już nie potrwa, albo wykończą ISS,
albo promy.


Promy kosztuja tyle samo bez wzgledu na to czy leca czy stoja. A kasa idzie
w bloto. Na jednej z polskich terenow "wiecznej budowy" powstal w koncu
Kaufland. Podobnie - mozna bylo juz dawno sie przyznac ze ISS to porazka i
ja skomercjalizowac. Wtedy taki Genesis-1 moglby stac sie jednym z jej
modulow a z drugiego konca moznaby odpalac zagle typu Cosmos-1 :-) A w
srodku barszkowaliby turysci i finansowali cala zabawe.


2. Wizja Busza jest zwyczajową nazwą pewnego programu. Myślałem, że to
oczywiste.


No chyba nie dla Ciebie. Wejdz na nasa.gov i zobacz sobie filmik pokazujacy
jak Bush oglaszal ta wizje. Czy tez masz wrazenie ze przez caly czas nie
mogl powstrzymac sie od smiechu?


3. Prometeusz do obrony przed asteroidami to typowy overkill.
Na cytowanej przez Ciebie witrynie są opisane bardziej realistyczne
pomysły (np. Gravity Tractor).


Ale w kazdym razie by sie przydal jako nowy, szybszy naped ktory moznaby
jeszcze przeskalowac i leciec do Ksiezyca i Marsa troche krocej.


4. Nic mi nie wiadomo o żadnym okrojeniu powrotu na Księżyc.


Po LRO mial leciec pojazd oparty na konstrukcji lunar roverow z misji
Apollo, razem z ogromnym ladownikiem napakowanym aparatura badawcza.
Niewiele z tego zostalo.


| Z tym jest roznie - SpaceShipOne sie udal, Genesis-1 tez ale juz zagiel
| sloneczny Cosmos-1 wysylany przez Planetary Society juz niestety nie.

Skąd możesz to wiedzieć, skoro został zniszczony,
zamiast wyniesiony na orbitę?


Awaria launchera to tez awaria. Jak by nie patrzec w kosmos nie polecial
tylko sie utopil w Morzu Arktycznym. A w Planetary Society sie zalamali -
przesluchaj sobie stosowny nagrany przez nich podcast.


Na tym właśnie problem polega, że ciągle mieszasz ze sobą różne
sprawy - badania podstawowe z rozwojem nowych technologii, a te
z kolei z podbojem kosmosu. Jeszcze lepiej widać to ...


Twoja tendencja do ubierania wszystkiego w madre slowa propagandy mnie
zadziwia. Mozna to powiedziec prosciej: potrzebujemy szybciej latac zeby
opanowac Uklad Sloneczny, chcemy wiedziec czy w promieniu 100 lat swietlnych
jest chociaz jedna druga Ziemia. Wtedy pomyslimy jak tam tez doleciec.
Odgrzewanie sukcesow misji sprzed 50 lat to nie to samo co postep. A i nawet
w to odgrzewanie nie wierze. Planetary Society chce zeby oglosic rozpoczecie
"miedzynarodowej dekady Ksiezyca", czegos takiego jak "miedzynarodowy rok
geoficzny" ktorego ukoronowaniem bylo wyslanie pierwszego sztucznego
satelity Ziemi. Tyle tylko, ze jesli Change, Chandrayan albo Selene zakoncza
sie spektakularnym fajerwerkiem albo nie zadzialaja na miejscu, to ta dekada
szybko sie skonczy.

Tylko, że


(jak już wielokrotnie tutaj o tym dyskutowaliśmy) programy naukowy
i technologiczny są jedynie pasażerami programu załogowego. A teraz
przyszedł czas, by na chwilę odstąpiły mu funduszy:


Szkoda ze nie mozesz sobie przypomniec roku 1981. Wtedy mowiono dokladnie
tak samo. Skonczylo sie na braku amerykanskich misji w Ukladzie Slonecznym
przez cala dekade. Nawet do komety Halleya nic nie wyslali. Na tym
korzystaja tylko ESA i JAXA ktore moga wtedy wyjsc z cienia.


Traktując je bardzo wybiórczo. Nie dostrzegasz nawet tego, że dzisiejsze
USA w przeciwieństwie do ówczesnych Chin nie kasują żadnych podróży,
wręcz przeciwnie. Wielkim wysiłkiem je wznowiły i są zdeterminowane
podróżować dalej niż przez ostatnie 3 dekady.


Tak, podrozowac w kolko na LEO w archaicznym szatlu, tylko przez tyle zeby
wypelnic zobowiazania miedzynarodowe w zwiazku z ISS. Nadzieja tylko w
konkurencji ze strony Chin. Ale jesli Chinom powinie sie noga (wypadek
Shenzhou albo rezygnacja z finansowania po zmianie wladz) to era lotow
kosmicznych skonczy sie jeszcze za naszego zycia.

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Koniec marzeń o Księżycu
kagan_pl napisała:

> Jesli jest tak jak piszesz, to czemu Amerykanie porzucili nie tylko program
Apollo, ale w ogole wszelakie powazne projekty kolonizacji Ksiezyca?

To pytanie z zakresu historii wyścigu kosmicznego, a odpowiedź na nie jest dosyć
złożoną sprawą wymagającą wyjaśnienia istoty tego wyścigu. Pomijając oczywiste
korzyści wyścigu kosmicznego dla nauki, należy zdać sobie sprawę z tego, że sam
wyścig był zjawiskiem przede wszystkim politycznym, związanym z rywalizacją
dwóch supermocarstw o miano ogólnoświatowego lidera. Amerykanie nie wysłaliby
Sheparda i Glena nawet na orbitę, gdyby Rosjanie nie zrobili tego z Gagarinem,
nie mówiąc juz o programie Apollo. Sam program Apollo wynikał z politycznego
zapotrzebowania na prześcignięcie Rosjan, którzy wcześniej jednoznacznie
prowadzili w wyścigu. Pierwszy sztuczny satelita Ziemi, pierwsze zwierzę na
orbicie, pierwszy człowiek na orbicie, pierwsza kobieta na orbicie, pierwszy
spacer w otwartej przestrzeni - to wszystko były Radzieckie osiągnięcia.
Amerykanie ciągle byli tymi drugimi, co miało istotne znacznie w ówczesnej
polityce międzynarodowej, która dla całej planety była polityką dwubiegunową -
każdy liczący się na świecie kraj "trzymał" albo z USA, albo z ZSRR (nie
wyłączając państw neutralnych, które to samo robiły po cichu). Rosnący prestiż
ZSRR na arenie międzynarodowej, stwarzał zagrożenie, że coraz więcej państw
zacznie blok sowiecki traktować jako wygrywającego w zimnej wojnie, co mogłoby
stopniowo osłabiać Zachód. Podsumowując, Amerykanie bardzo potrzebowali czegoś,
co przebije osiągnięcia Rosjan. Temu i wyłącznie temu służył program Apollo,
dlatego w budżecie USA znalazły się na to pieniądze (niewyobrażalnie wielkie jak
na tamte czasy). Po osiągnięciu celu - wygraniu wyścigu na Księżyc, odpadła
polityczna presja na kontynuowanie tego programu, tym bardziej że ZSRR
ostatecznie wycofał się z własnego programu lotów na Księżyc i skupił się na
budowie stacji orbitalnych (najpierw Salut, później Mir) mając w dalekiej
perspektywie lot na Marsa. W takiej sytuacji geopolitycznej, zwolennikom
kontynuowania lotów księżycowych trudno było znaleźć argument pozwalający
przekonać Kongres USA do finansowania tak kosztownego przedsięwzięcia. W
kolejnych dwóch dekadach, wyścig kosmiczny wkroczył w nowy, znacznie mniej
zacięty okres, w którym USA miały swoje wahadłowce, a ZSRR swojego Mira.
Zachowano pewnego rodzaju równowagę, którą zaburzył dopiero program Raegana -
Space Defense Initiative, potocznie nazywany "gwiezdnymi wojnami". Rosjanie
podjęli wyścig na tym polu dokonując bardzo szczególnego osiągnięcia, które jest
bardzo mało znane - wystrzelili na orbitę jedyną znaną historii bojową stację
kosmiczną zaopatrzoną w broń jądrową (mowa o stacji Polus, która niedługo po
wejściu na orbitę, z nieznanych przyczyn weszła na trajektorię powrotną i spadła
do oceanu). Zapowiadało się ciekawie, tym bardziej że ZSRR dogonił USA w
programie wahadłowców, budując lepszy i nowocześniejszy prom Buran. Niestety
wyścig kosmiczny na tym się skończył. Związek Radziecki nie wytrzymał go
ekonomicznie i się rozpadł, tym samym USA straciły ostatecznie uzasadnienie dla
wydatkowania ogromnych pieniędzy na nowe programy kosmiczne. Zniknął polityczny
przeciwnik, w związku z czym od końca lat 80-tych XX wieku Ameryka realizowała
swój program kosmiczny po możliwie minimalnych kosztach, ale przestała
inwestować. Promy się starzały, ale działały, więc nimi latano, ale na nowe
przedsięwzięcia (np. Venture Star) NASA nie dostawała pieniędzy. Podsumowując,
dlaczego Amerykanie przestali latać na Księżyc? Ponieważ już nie musieli, a dla
samych korzyści naukowych szkoda im było pieniędzy. Zakończenie wyścigu
kosmicznego jest bodaj jedynym autentycznym powodem do opłakiwania Związku
Radzieckiego. Gdyby ZSRR się rozpadł i wytrzymał ekonomicznie, to ludzie
wylądowaliby na Marsie prawdopodobnie najpóźniej w latach 90-tych XX wieku (nie
wnikam czy byliby to Amerykanie czy Rosjanie) a do dnia dzisiejszego być może na
Księżycu istniałaby już stała baza załogowa, albo i dwie konkurencyjne.
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Kogo jeszcze obchodzi program kosmiczny?
Dnia 2006-08-02 17:13, Użytkownik teleskop napisał:


Użytkownik "Lukasz Bujak" <eu-beWYTNIJDUZELIT@tlen.plnapisał w
wiadomości

| 1. Podzielam skojarzenie ISS, ale też śledzę na bieżąco przygotowania
| Atlantis do lotu z bateriami słonecznymi. Wiem też, co zrobił
| administrator NASA przed lotem Discovery (z zeszłego miesiąca),
| co przekonuje mnie, że długo to już nie potrwa, albo wykończą ISS,
| albo promy.

Promy kosztuja tyle samo bez wzgledu na to czy leca czy stoja.


Dlatego tak ważne jest, aby odfajkowały te 16 misji, dlatego tak
ważne jest, że Atlantis doczłapał do stanowiska startowego i dlatego
tak ważna jest determinacja Gryffina, żeby wykończyć je albo ISS.


| 2. Wizja Busza jest zwyczajową nazwą pewnego programu. Myślałem, że to
| oczywiste.

No chyba nie dla Ciebie.


Jednak tak.


| 3. Prometeusz do obrony przed asteroidami to typowy overkill.
| Na cytowanej przez Ciebie witrynie są opisane bardziej realistyczne
| pomysły (np. Gravity Tractor).

Ale w kazdym razie by sie przydal jako nowy, szybszy naped ktory moznaby
jeszcze przeskalowac i leciec do Ksiezyca i Marsa troche krocej.


Całe mnóstwo rzeczy by się przydało. Dla mnie
ważniejszy jest np. księżycowy buldożer.


| 4. Nic mi nie wiadomo o żadnym okrojeniu powrotu na Księżyc.

Po LRO mial leciec pojazd oparty na konstrukcji lunar roverow z misji
Apollo, razem z ogromnym ladownikiem napakowanym aparatura badawcza.


O takim wielgusie nic nie słyszałem. Jakieś źródło?


| Z tym jest roznie - SpaceShipOne sie udal, Genesis-1 tez ale juz zagiel
| sloneczny Cosmos-1 wysylany przez Planetary Society juz niestety nie.

| Skąd możesz to wiedzieć, skoro został zniszczony,
| zamiast wyniesiony na orbitę?

Awaria launchera to tez awaria. Jak by nie patrzec w kosmos nie polecial
tylko sie utopil w Morzu Arktycznym. A w Planetary Society sie zalamali -
przesluchaj sobie stosowny nagrany przez nich podcast.


Jedynym nieudanym aspektem Cosmos-1 był brak ubezpieczenia.
Z jednej strony głupota okropna, z drugiej strony trudno oczekiwać
więcej od organizacji entuzjastów. Co innego prawdziwi przedsiębiorcy,
z ich strony byłaby to tylko głupota.


| Na tym właśnie problem polega, że ciągle mieszasz ze sobą różne
| sprawy - badania podstawowe z rozwojem nowych technologii, a te
| z kolei z podbojem kosmosu. Jeszcze lepiej widać to ...

Twoja tendencja do ubierania wszystkiego w madre slowa propagandy mnie
zadziwia. Mozna to powiedziec prosciej: potrzebujemy szybciej latac zeby
opanowac Uklad Sloneczny, chcemy wiedziec czy w promieniu 100 lat swietlnych
jest chociaz jedna druga Ziemia. Wtedy pomyslimy jak tam tez doleciec.


I Ty mi mówisz o propagandzie? Kto to niby są ci "my", którzy
potrzebują, chcą i pomyślą? I to jeszcze wszystko naraz! Macie jakiś
_realistyczny_ pomysł na sfinansowanie tych wszystkich zachcianek?


Odgrzewanie sukcesow misji sprzed 50 lat to nie to samo co postep. A i nawet
w to odgrzewanie nie wierze. Planetary Society chce zeby oglosic rozpoczecie
"miedzynarodowej dekady Ksiezyca", czegos takiego jak "miedzynarodowy rok
geoficzny" ktorego ukoronowaniem bylo wyslanie pierwszego sztucznego
satelity Ziemi. Tyle tylko, ze jesli Change, Chandrayan albo Selene zakoncza
sie spektakularnym fajerwerkiem albo nie zadzialaja na miejscu, to ta dekada
szybko sie skonczy.


Prawdziwym postępem będzie trwały surowcowo-rozrywkowo-badawczy
podbój Księżyca. Bez wysokiego udziału prywatnego kapitału, sprzętu,
a może i kosmonautów, wszystko znowu się zawali, jak Apollo. Stadko
rządowych blaszanek niewiele tu zmieni. Potrzebny jest dobry program
oddania Księżyca prywaciarzom.


Tylko, że

| (jak już wielokrotnie tutaj o tym dyskutowaliśmy) programy naukowy
| i technologiczny są jedynie pasażerami programu załogowego. A teraz
| przyszedł czas, by na chwilę odstąpiły mu funduszy:

Szkoda ze nie mozesz sobie przypomniec roku 1981. Wtedy mowiono dokladnie
tak samo. Skonczylo sie na braku amerykanskich misji w Ukladzie Slonecznym
przez cala dekade.


Trochę przesadzasz. W tak ustawionej dekadzie zmieściły się Magellan,
Ulysses i Hubble. Ale mnie akurat taki scenariusz nie martwi. Martwi
mnie to, że prom, na który poszły pieniądze, był nieudany.


Nawet do komety Halleya nic nie wyslali. Na tym
korzystaja tylko ESA i JAXA ktore moga wtedy wyjsc z cienia.


To źle? Jesteś jankeskim patriotą? Czy tak z rozpędu zacytowałeś
któregoś?


| Traktując je bardzo wybiórczo. Nie dostrzegasz nawet tego, że dzisiejsze
| USA w przeciwieństwie do ówczesnych Chin nie kasują żadnych podróży,
| wręcz przeciwnie. Wielkim wysiłkiem je wznowiły i są zdeterminowane
| podróżować dalej niż przez ostatnie 3 dekady.

Tak, podrozowac w kolko na LEO w archaicznym szatlu, tylko przez tyle zeby
wypelnic zobowiazania miedzynarodowe w zwiazku z ISS. Nadzieja tylko w
konkurencji ze strony Chin. Ale jesli Chinom powinie sie noga (wypadek
Shenzhou albo rezygnacja z finansowania po zmianie wladz) to era lotow
kosmicznych skonczy sie jeszcze za naszego zycia.


ROTFL, a kosmiczni turyści wymrą na tyfus :o))). Już we wrześniu będzie
ich więcej niż chińskich kosmonautów. Już teraz niektórzy z nich
(turystów) wspominają o Księżycu, a będzie ich znacznie więcej.
Na obniżenie kosztów prywatnych lotów załogowych płynie strumień
prywatnych pieniędzy, którego nie przerwie niespodziewana zmiana władz.

Pozdrawiam,
ŁB

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Kalendarium oktobrowe
Jó, mniejsce noma Rita zrobziuła, tak jadziewa...

4 października

277 dzień roku.
Słońce w znaku Wagi wzeszło w Olsztynie o 6.45, zajdzie o 18.08. Dzień potrwa 11
godzin i 23 minuty, i będzie krótszy od najdłuższego w roku o 5 godzin i 43 minuty.

Imieniny obchodzą: Rozalia, Franciszek, Marek oraz Manfred.

Urodzeni 4 października są inteligentni i wrażliwi. Brak im natomiast
wytrwałości i pracowitości. Zbyt szybko zmieniają poglądy i wpadają w pesymizm.
Brak sukcesów powoduje u nich nerwowość.

Międzynarodowy Dzień Ludzkich Siedzib, obchodzony z inicjatywy Zgromadzenia
Ogólnego Narodów Zjednoczonych.

Światowy Dzień Opieki nad Zwierzętami.

1569- Zmarł Mikołaj Rej, nazywany „ojcem literatury polskiej” i uważany przez
historyków literatury za pierwszego wybitnego pisarza polskiego. Autor m.in.
moralitetów, fraszek, epigramatów oraz traktatów dydaktycznych (ur. 1505).

1582- Zmarła święta Teresa z Avila – hiszpańska karmelitanka, doktor Kościoła,
poetka.

1584- Wprowadzono kalendarz gregoriański – 4 października tego roku stał się 15
października.

1669- Zmarł Rembrandt van Rijn, malarz holenderski uważany za jednego z
najwybitniejszych i najbardziej wszechstronnych twórców w dziejach sztuki.

1704- Stanisław Leszczyński i jego żona zostali koronowani na króla i królową
Polski.

1738- Zmarł Maciej Ernest Boretius, urodzony w Giżycku wybitny lekarz i przyrodnik.

1741- Urodził się Franciszek Karpiński, poeta, przedstawiciel sentymentalizmu,
autor liryk miłosnych, m.in. „Laura i Filon”, pieśni religijnych: „Kiedy ranne
wstają zorze”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy”, kolędy „Bóg się rodzi”,
sielanek, elegii, pamiętników, tłumacz „Psałterza Dawida” (zm. 16.09.1825).

1799- Właścicielem podelbląskich Kadyn stał się gdański bankier, Anton Matthy.

1837- Ferdynand Schichau otworzył w Elblągu niewielki zakład mechaniczny, który
z czasem przekształcił się w potężne przedsiębiorstwo przemysłowe, mając
kolosalny wpływ na rozwój gospodarczy i przestrzenny miasta. O uruchomieniu
warsztatu przy ul. Wałowej 10 ukazała się tego dnia notatka w dzienniku
„Elbinger Zeitung”.

1904- Urodził się Franciszek Jankowski, redaktor „Małego Polaka w Niemczech” i
książeczki „ABC dziatwy polskiej w Niemczech”, autor artykułów na temat sztuki
ludowej oraz folkloru warmińskiego i mazurskiego.

1911- W Skajbotach koło Olsztyna urodził się Franciszek Sarnowski, nauczyciel
szkół polskich, członek Związku Polaków w Niemczech.

1918- Generał Józef Haller objął dowództwo armii polskiej we Francji.

1930- W Kielcach urodził się Wiesław Gołas, aktor teatralny, filmowy i
kabaretowy, występował m.in. w filmach: „Ogniomistrz Kaleń”, „Żona dla
Australijczyka”, „Prawo i pięść”, „Potop”, w serialach: „Kapitan Sowa na
tropie”, „Czterej pancerni i pies”, „Droga”, w kabaretach „Koń”, „Dudek” oraz
„Kabarecie Starszych Panów”. Wykonawca słynnej piosenki „W Polskę idziemy”.

1934- Urodził się Zbigniew Pietrzykowski, legenda polskiego boksu,
jedenastokrotny mistrz Polski. Olimpijczyk w latach 1956 – 1964. W walce
finałowej wagi półciężkiej na olimpiadzie w Rzymie w 1960 roku przegrał z
Cassiusem Clayem, późniejszym mistrzem świata zawodowców, znanym jako Muhammad Ali.

1939- W Kępinach Małych powstała filia obozu Stutthoff. Istniała do 29 marca
1941 roku. W byle jak skleconych barakach mieszkało ok. 200 więźniów, w tym Polacy.

1957- Związek Radziecki wystrzelił w kosmos pierwszego sztucznego satelitę Ziemi
– „Sputnik 1”

1959- Zmarł Mieczysław Orłowicz, wybitny polski działacz turystyki i
krajoznawstwa, autor wydanego w 1923 roku „Ilustrowanego przewodnika po Mazurach
Pruskich i Warmii”. Był współorganizatorem Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego,
Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego oraz pierwszego Komitetu Olimpijskiego w
Polsce (ur. 17.12.1881).

1970- Zmarła wybitna amerykańska wokalistka rockowa i bluesowa Janis Joplin (ur.
19.01.1943).

1979- Pierwsi mieszkańcy wielkiego olsztyńskiego osiedla Nagórki wprowadzili się
do mieszkań w budynku przy ul. Orłowicza 10.

1993- W Olsztynie zaczęły kursować minibusy Olsztyńskiej Korporacji, popularnie
zwane okejkami.

2004- Amerykański samolot kosmiczny SpaceShipOne, pierwszy prywatny załogowy
statek kosmiczny, odbył drugi lot w przestrzeń pozaziemską (pierwszy – 29
września), co pozwoliło mu na wygranie Nagrody X Prize (10 mln dolarów).
Ufundowała ją X Prize Fundation w celu wprowadzenia sektora prywatnego do
przemysłu kosmicznego.

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wyjazd z Polski cz. 2
Gość portalu: Archer napisał(a):

> Dzien dobry (dobry wieczor) Panie don-pedro.

Dzien dobry (dobry wieczor), Panie Archer.
Przypomina mi sie znany zarcik na rozpoczecie a'propos dzien/wieczor:
w radio jeden z kabaretow tez tak rozpoczynal audycje: "dzien dobry/dobry
wieczor, w koncu nie wiadomo, kiedy to pojdzie...."


> Czyzby nasza zajmujaca dyskusja dobiegala konca? Zaczynamy zgadzac sie niemal
> we wszystkim? No prosze.

O! jestem pewien, ze na pewno znalazloby sie wiele tematow, w ktorych nasze
poglady sie rozbiegaja... polityka, zdrowie, kobiety... ulubione tematy na
dlugie nocne Polakow rozmowy :-)


> Musze uczciwie przyznac, ze jest Pan wyjatkowym (w pozytywnym tego slowa
> znaczeniu) przypadkiem forumowicza i chyba z nikim jeszcze nie rozmawialo mi
> sie tak relaksujaca.

Bardzo milo mi to slyszec i chcialbym to odwzajemnic. Jesli Pan laskawie
zauwazyl rowniez na innych moich watkach rozmowy sa relaksujace, co prawda nie
ze wszystkimi rozmawia sie tak milo, jak z Panem, no ale duza role odgrywa tu
zapewnie kultura osobista i umiejetnosc artykulowania swoich pogladow...


> Nie napisalem o tych niskich podatkach w czasach okupacji Polski (i innych
> krajow) wprowadzonych przez administracje pana Hitlera chociaz jest to fakt
> ogolnie znany (chociaz niepopularny)a rozprzestrzeniany glownie przez
> (jeszcze raz) Unie Polityki Realnej.

Oczywiscie przyklad ten jest przez UPR podawany tylko i wylacznie na zasadzie
kontrastu z obowiazujacymi obecnie 'przyjaznymi dla ludu' systemami podatkowymi
i obciazeniami w socjalistycznej 'wolnej' Polsce i w takoz socjalistycznej
Europie.


> II wojna byla wiec tu niejako stymulatorem rozwoju. Jest to niezwykle ciekawy
> i kontrowersyjny dzisiaj temat.

Pokrotce odniose sie do tego zagadnienia. Oczywiscie techniczne zaslugi pana AH
nie sa do pogardzenia, nie nalezy jednak zapominac tego, czemu mialy sluzyc. Z
pewnoscia postep prac nad technika jadrowa nie byl prowadzony w celu
zapewnienia ludnosci taniej i ogolnodostepnej energii elektrycznej, podobnie
jak samolot odrzutowy nie mial na celu zaproponowania szybkiego przemieszczania
ludzi pomiedzy kontynentami...


> Gdyby elektrownie te zastapic innymi, napedzanymi kopalnymi paliwami stalymi,
> plynnymi czy lotnymi – pochodzenia organicznego (wegiel, ropa, gaz) to efekt
> cieplarniany obserwowany dzisiaj bylby odpowiednio zwielokrotniony.

Oczywiscie przy zastosowaniu odpowiednich rezimow kontroli energia jadrowa to
najczystsze z tzw. zrodel nieodnawialnych, nawet jesli pozostaje problem tzw.
odpadow. Odpowiednie ich zabezpieczenie w nieczynnych kopalniach nie wszystkim
sie podoba, ale to i tak lepiej, niz wyrzucanie ich w olowianych barylkach do
morza... Dzis jeszcze nad Baltykiem pojawiaja sie na plazach plamy oleju
niewaidomoego pochodzenia, co niektorzy tlumacza wyciekami z wrakow po II
wojnie swiatowej masowo zalegajacych dno morza.
Dla mnie przyszloscia wydaja sie zrodla odnawialne - slonce, wiatr, woda,
plywy... ale do tego jeszcze ludzkosc musi dojrzec...


> - wystrzelenie pierwszego sztucznego satelity Ziemi i pierwszy kosmiczny lot
> zalogowy. Ruscy nie stosowali (nie ukradli) tutaj amerykanskich technologii bo
> sami Amerykanie nie byli wtedy jeszcze na takim poziomie. W tym przypadku,
> rosyjscy naukowcy i inzynierowie z grup badawczych Korolewa sami rozwiazali
> caly szereg arcytrudnych problemow zwiazanych z tymi projektami.

Sprawa miala charakter wybitnie prestizowy i jesli uwzgledni sie ilosc osob
(kosmonautow), ktore stracily zycie podczas realizacji tego projektu (dopiero
teraz powoli uchylaja sie archiwa), to raczej nie ma sie czym chwalic...


> Pisze o tym, bo we wspolczesnym swiecie utarl sie poglad, ze dopiero dzisiaj
> zyjemy w czasach nieskrepowanego rozwoju naukowo technicznego – wrecz
> 'rewolucji naukowo technicznej'. Jest to, ogolnie rzecz biorac nieprawda.
> Niektorzy twierdza, ze sytuacja jest wrecz odwotna i ze zyjemy niejako w
> czasach zastoju a obraz rozwoju jest stymulowany porpagandowo.
> I rzeczywiscie, jezeli blizej przyjrzec sie wspolczesnym zabawkom, to
> zauwazymy, ze budowane sa one w oparciu o wiedze zdobyta jakis czas temu a
> wspolczesnych fundamentalnych odkryc, ktore moglyby zaowocowac w przyszlosci
> nowymi zabawkami, jakos nie widac.

Dla mnie najbardziej oczekiwane jest praktyczne zastosowanie teorii Einsteina
umozliwiajace dowolne przemieszczanie sie w czasie i przestrzeni. Problem
polega na tym, ze ludzkosc nie jest informowana o najnowszych zdobyczach
naukowcow pracujacych w zaciszu laboratoriow az do momentu, kiedy jeden z nich
nie wyniesie tej wiedzy, lub jesli ich mocodawcy stwierdza, ze nie da sie
wiecej wykorzystac danego odkrycia do celow militarnych, politycznych, itp. Kto
wie, moze maszyna do podrozy w czasie juz dziala, ale stosowana jest glownie do
zacierania wszelkich sladow jej istnienia?


> W czasach, kiedy medialna fikcja powoduje, ze co drugi wyrostek marzy
> o wyjezdzie do USA musza byc jakies tam bariery. Ale nie sa to bariery nie do
> przeskoczenia. Ich celem nie jest eliminowanie emigracji lecz selekcja
> najlepszego (mlodego, zdrowego, wyksztalconego) narybku, ktory bedzie potem
> mordowal sie przy azbestach albo smolowal dachy.USA potrzebuja nowoprzybylych
> bardziej niz nowoprzybyli USA.

To jest zaiste smutna prawda, jak zwykle pozostajaca w rozbieznosci z
oficjalnym stanowiskiem. Ale jesli nie przyjedzie tam Polak, to przyjedzie
Portorykanin, Meksykanin, Murzyn czy Chinczyk i tez to zrobi.


> Na ogromnym wysilku, zmarnowanych latach, potepienczej walce o kazdego dolara
> jaka nowoprzybyli musza wykonac, zarabiaja tak naprawde krecacy trybami tego
> ekonomicznego giganta. Tak bylo (i pod wieloma wzgledami jest) i w Europie
> ale USA to chyba akademicki dzisiaj przyklad.

Tez celna uwaga... dobrze by bylo, gdyby to przeczytali wszyscy tak ochoczo
garnacy sie do wyjazdu, jak tez i ci, ktorzy wyjechali i uwazaja, ze zlapali
Pana Boga za nogi, bo sa w USA, maja dom i samochod na kredyt, a tak na prawde
to nie maja nic.


> P.S. No i widzi Pan – pozostalismy w tym watku sami. Dziekuje za towazystwo.
> Dlatego rowniez nie zabieram glosu w panskim watku na temat obywatelstwa (aby
> go nie terminowac).

Wydaje mi sie, ze moze Pan zabrac glos, on i tak juz nieco opadl, moze nowe
zdanie zacheci innych do dalszej dyskusji?

Pozdrawiam rowniez serdecznie spod zachmurzonego nieba i +22
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • klimatyzatory.htw.pl