pierwszy raz na lotnisku

Widzisz odpowiedzi znalezione dla zapytania: pierwszy raz na lotnisku





Temat: Zwariowane pomysły
ok, napisze o jednym moim szaleństwie...nie należy ono do moich
jakis wybitnych szaleństw...dlatego napisze o nim....
kiedyś pojechałam na 2 tygodnie wakacji (ok. 3tys. km od domu)
z facetem którego znam tylko ze zdjeć ,rozmów telefonicznych
rozmów na gg... )))
zobaczyliśmy sie pierwszy raz na lotnisku... Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: byłem na Lublinku
byłem na Lublinku
Dzisiaj byłem pierwszy raz na lotnisku na Lublinku. Fajne to nasze lotnisko i
blisko. Szkoda tylko, że beznadziejny parking, mam nadzieję, że to co jest
rozgrzebane zostanie skończone. Szkoda też, że mało tam połączeń. Przydało by
się też lepsze oznakowanie dojazdu do lotniska i sam dojazd od Włókniarzy
(jechałem z Widzewa). Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Samolot na Ławicy uderzył w latarnię
oj na Lawicy tez sporo debiutantów, no ale przecież musi gdzieś byc ten pierwszy
raz. Lotnisko to mamy malutkie. W piątek 90 min spóźnienia miał WIZZ i
przyleciał o tym samym czasie co RYANAIR i co? Ponad 300 osób i pan z obsługi
musiał z "karuzeli" ściągać bagaże i odkładać na bok, bo się korkowało. Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: istanbul 28.12 - 02.01
istanbul 28.12 - 02.01
witam
mam kilka pytan na temat wyjazdu, ktorych nie udalo mi sie znalezc na forum,
bede przez dwa dni sam w istanbule, znajomi doleca do mnie dopiero 30 grudnia.
- jak najtaniej dotrzec z lotniska do hotelu w dzielnicy Taksim?
- co warto kupic w turcji
- z czym moge miec problem na lotnisku, pierwszy raz polece samolotem
- co koniecznie warto zobaczyc...

no i na co zwrocic uwage
podejrzewam ze jako 24 letni niebiesko oki blondyn tak szybko w tlum sie nie
wmieszam :-(
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: istanbul 28.12 - 02.01
> - jak najtaniej dotrzec z lotniska do hotelu w dzielnicy Taksim?

nie wiem ale pewnie najprosciej taksowka :D

> - co warto kupic w turcji

słodycze tureckie sa dobre (chałwa - wiadomo), jakies ciekawe przyprawy, hmm nie
wiem generalnie wiekszosc tego co jest w turcji jest tez i u nas, chyba ze cie
jakies typowo pamiatkowe rzecze interesuja =]

> - z czym moge miec problem na lotnisku, pierwszy raz polece samolotem

no to sie ciagle zmienia :D generalnie bez zadnych ostrych rzeczy w bagazu
podrecznym ktorymi moglbys zterroryzowac pasazerow (np pilniczek do poznokci
:P), nie wiem czy mozna juz napoje wnosic na poklad...

> - co koniecznie warto zobaczyc...

jesli chodzi o stambul to:

- hagia sofia, blekitny meczet - wiadomo :)
- wielki bazar - najwiekszy kryty targ w europie (tudziez na swiecie nie wiem
juz :P)
- kompleks palacowy top kapi - calkiem ciekawe =]
- nie wiem czy o tej porze roku sa rejsy po bosforze bo nie wiem jak tam teraz z
pogoda jest, ale jakby byly to polecam :D
- no i tak generalnie polazic sobie wieczorkiem po centrum, calkiem klimatycznie... Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Club Side Coast 2+2 porażka !!!
My wrócilismy dzis (2+1). Hotel rewelacyjny. Dostalismy pokoj na I piętrze. Fakt
, ze dwie dostawki by tam nie weszly. Pozostali Polacy dostawali pokoje na
poddaszu i wtedy przy 2+2 był klopot. Byly u nas przypadki, ze po rozmowie z
recepcjonista zmieniono pokoj na wiekszy. Nasz pokoj byl suuuuper. Poza tym
wszystko bylo na najwyzszym poziomie. To byly nasze najlepsze wakacje w Turcji.
Turcy (wszyscy) bardzo mili i nie faworyzowali Niemcow, jak ktos tu napisal.
Polecam Hamana (opcja z masarzem) w Hotelu. Rewelacja.
Mozna tylko stwierdzic, ze Itaka schodzi na psy. Nie bylo z nami rezydenta ani w
drodze z lotniska do hotelu ani na lotnisko. Pierwszy raz spotkalam sie z taka
sytuacją, ze turysci sa wsadzani do autobusu i na tym koniec opieki rezydenta.
Jesli ktos ma pytania to chetnie odpowiem.
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: istanbul 28.12 -02.01
istanbul 28.12 -02.01
witam
mam kilka pytan na temat wyjazdu, ktorych nie udalo mi sie znalezc na forum,
bede przez dwa dni sam w istanbule, znajomi doleca do mnie dopiero 30 grudnia.
- jak najtaniej dotrzec z lotniska do hotelu w dzielnicy Taksim?
- co warto kupic w turcji
- z czym moge miec problem na lotnisku, pierwszy raz polece samolotem
- co koniecznie warto zobaczyc...

no i na co zwrocic uwage
podejrzewam ze jako 24 letni niebiesko oki blondyn tak szybko w tlum sie nie
wmieszam :-(
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Czy to prawda, że są problemy z wymianą dolarów...
Dziwne, bylismy w maju 2006 i wymienialismy dolary 2 razy bez zadnego problemu.
Pierwszy raz na lotnisku w Hurghadzie zaraz po przylocie, poprosilem nawet o
drobne na bakszysz i dostalem kilka jedno i piecio funtowek.
Drugi raz na terenie hotelu Desert Rose w kantorze/banku.
Dolarami placilismy za wycieczki do Kairu, Luxoru i na Buggy/Quad Safari. Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Pierwszy raz na lotnisku,prosze o pomoc
Pierwszy raz na lotnisku,prosze o pomoc
Kochani lece z Triada na 7+7 do Egiptu. To bedzie moja pierwsza podroz
samolotem i juz na sama mysl zle sie czuje. Czy ktos moglby mi opisac jak
wyglada procedura na lotnisku w Polsce i w Egipcie? Bede niezmiernie
wdzieczna. Strasznie sie martwie, ze gdzies sie pogubie i nie polece :) Ech.
Na lotnisku w Katowicach spotykam sie z przedstawicielem Triady i on mi daje
bilet?
W Egipcie gdzie odbieram bagaz? Czeka na mnie ktos z Triady? Gdzie?
Bede ogromnie ogromnie wdzieczna za wyjasnienie/opisanie calej tej proceduru
tak "po chlopsku". Dziekuje kochani! Moze to pomoze mi przestac sie denerwowac
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: koczkodan listopadowy :)
a tak wracając do watku "podrózniczego", to powiem Wam dziewczyny ,ze ja to
chyba piecuch i domator jestem,
Innym zazdroszczę dalekich podrózy ale jak sama spróbowałam to mnie zżerał na
kazdym kroku "organizacyjny stres"
nie wiem sama , ale jak sobie przypomne ostatnią podróz do Paryża na przykład
to owszem fajnie al eja się stresuje całą ta otoczką : pierwszy raz na lotnisku-
człoweik chodzi jak osioł, francuskiego ni w ząb...szukanie hotelu. Jak ja się
cieszyłam ze już jestem w domu i moge wyspać sięw swoim łózku!!!
Ale dziwadło, nie?

Lubię podróze do swoich, dobrze mi znanych miejsc, i ni ekoniecznie daleko , do
takich własnie zadupii, o których pisałam, gdzie ludzi nie ma przwie wcale,
ptaszki spiewają, chodzą w zbożu koty i pachnie milion ziół...tam się czuję
najlepiej.
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzie
U mnie będzie za tydzień!!
Mój mąż mnie zostawił!! Wyjechał w delegację do Indii. Wraca w piątek. Dziś
zawiozłam go na lotnisko. Pierwszy raz w ciąży jechałam samochodem i czeka mnie
to przez cały tydziń - pilnowanie robotników na budowie, praca w innym mieście
itp. mam nadzieję, że dziecku to nie zaszkodzi, bo lubię jeździć, tak jak
diabeł lubi wodę święconą. Tak mi jakoś smutno i pusto w domu. Nie wyobrażam
sobie, jak niektóre z Was muszą sięczuć, gdy zostają same na kilka tygodni, czy
miesięcy. My od ponad 6 lat nie rozstawaliśmy się na dłużej niż tydzień.
Smutno mi też z powodu informacji napływających z Watykanu. Macie rację, taka
jest klej rzeczy.
Pozdrawiam Was serdecznie.
S i 30 tygodniowa Kopareczka Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: spacerówka od 18 m-cy????
Spacerówki na pompowanych kołach(BBCar At+) uzywaliśmy od 10 miesiąca zycia
Maxa.
Parasolki bardziej zabudowanej(PP PLico P3) kupiłam jak mały miał 1,3
roku.Nadal bardzo lubi swoj wozek ale nie na kazdy spacer go zabieram.
A zwyklej parasoleczki(Inglesina Asso OK) uzylam tylko na lotnisku.Pierwszy
raz gdy mały miał rok.Wozki tego typu powinny byc tylko uzywane krotko jako
tzw. wozki przewozowe a nie na spacery i szczegolnie gdy dziecko spi. Pati
Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Na granicy - usa

Tarzynka wrote:
Witam,

Sytuacja wyglada nastepujaco - moj tato za tydzien leci do NYC w
odwiedziny do brata, nie zna w ogole angielskiego - martwie sie, jak
dogada sie na granicy, czy to prawda ze polscy turysci lecacy lotem
kierowani sa do urzednikow ktorzy znaja jezyk polski?

Spoko, doleci.
Jak mojego znajomego bez słowa po angielsku puściłem przez Frankfur i
Chicago i doleciał. :)
Ale jak się pytałem jak było, to mówi, że woli nie zaczynać opowiadać, bo
dwa dni by nie starczyło.

Ponieważ będzie leciał lotem, więc dużo osób będzie mówiło po polsku.
Stewardesy pomoga mu wypełnić formularze imigracyjne, które rozdają już w
samolocie.
Niech ma ze sobą w samolocie adres pod który leci, trzeba go w pisać.
Na lotnisku niech idzie za tłumem, tam się zgubić nie da.
Urzędnicy imigracyjni sa przyzwyczajeni, że ludzie nie mówią po angielsku
więc nie robią z tego problemu.
Niech się nauczy jednego zdania: I don't speak English", a dalej to juz
problem urzędnika jak chce sobie z nim pogadać.
Prawda jest też taka, że zwykle któryś z urzedników mówi po polsku.
Więc niech się dogada z jakimś pasażerem w samolocie, który by na lotnisku
zaczepił policjanta, który tam będzie i zapytał się czy którys z
urzędników mówi po polsku, to go policjant skieruje do okienka.
A nawet jak nie to się nie przejmować.
Znajma 85 letnia osoba lata co roku i nigdy nie miała problemu.

Może niech ma napisane na kartce po co leci i do kogo i na jak długo.
Powinno wystarczyć.
Pamiętajcie, że ludzie w US mają zupełnie inne nastawienie niz urzednicy
polscy i oni raczej sa pozytywnie nastawieni i nie siedzą tam po to, żeby
kogoś udupić.

zgadzam sie z z Witkiem w 100%.
Podejscie urzednikow amerykanskich jest zupelnie rozne od naszych.
Bylem w szoku jak pierwszy raz na lotnisku (majac w pamieci relacje czy tez
legendy o wjezdzaniu do USA)
imigracyjny przywital mnie z usmiechem, pogadalismy sobie o przyslowiowej
pogodzie a na koniec zyczyl milego pobytu.

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Przymusowe lądowanie w Pyrzowicach. Zemdlała st...
Wedlug tych co pierwszy raz lotnisko na oczy widza
jest komfortowe. Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Niezły plac budowy
Niezły plac budowy
Byłem dziś na lotnisku ( pierwszy raz gdyż mieszkam poza łodzią)

Co tam się dzieje wszystko rozkopane nie dało się dojść pod terminal
międzynarodowy

Oczywiście wiem że za pare miesięcy będzie to wyglądało OK Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Radom już przygotowuje się do Air Show
Gość portalu: fx napisał(a):

> "Piknik nie obył się bez niespodzianek. Oczywiście tych miłych. - Byliśmy
> totalnie zaskoczeni, kiedy nisko nad lotniskiem przeleciał pasażerski Boeing! -
> mówi Paweł Kawa. - Jak się potem okazało się był to odrzutowiec jednego z
> naszych sponsorów - tłumaczy." <a >
>href="serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4231990.html"
>target="_blank">serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,4231990.html</a>


Taaaa, wierzcie dziennikarzom ;) ;)
Nisko nad lotniskiem to przeleciala "papuga" czyli turbolet sluzacy do pomiarow
roznych tam parametrow urzadzen nawigacyjnych, oblatywaniu procedur itp itd. ;]
Zrobila calkiem ladnego kosiaka. A Norwegian przelecial zupelnie wysoko nad
lotniskiem :) Do kosiaka to conajmniej 1000m bylo jak nie znacznie wyzej :k :>

zacytuje cos jeszcze:

"A teraz coś specjalnie dla wszystkich pań - zapowiedział, a dwie iskry wykonały
na niebie piękne biało, czerwone serce. Kiedy wszyscy myśleli, że to koniec,
trzeci samolot przeciął je "czerwoną strzałą". Publiczność zaniemówiła.[/quote]

Fantazja dziennikarzy mnie zawsze zastanawia. Numer ten jest tak oblatany i
eksploatowany przez wszystkie zespoly, ze wiekszosc go juz widziala. Ale pewnie
ow dziennikarz pierwszy raz na lotnisku to i zaniemowil...A ze glupio mu moze
potem bylo to i dopowiedzial sobie, ze publicznosc wraz z nim ;]


Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Sinai only - łopatologia
Mozecie. Pierwszy raz na lotnisku zalatwiacie Synai Only, a drugi raz w Tabie. Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Mój pierwszy raz na lotnisku i w samolocie! Co jak
Mój pierwszy raz na lotnisku i w samolocie! Co jak
Po przybyciu na lotnisko odbieram bilet na stanowisku swojego biura podróży
i......no właśnie co dalej? Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: pierwszy raz na lotnisku co i jak?
pierwszy raz na lotnisku co i jak?
wchodze na lotnisko i co? dokąd sie kieruje? co najpierw robie? co z bagażem?
skąd wiem gdzie odprawa? co po odprawie? czy sie nie zgubie?(lotnisko w tegel)

juz mnie mdli Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Co lubili, jacy byli nasi ukochani...
Co lubili, jacy byli nasi ukochani...
Nieraz tak sie zdaża,ze nie znajdujemy juz obok słuchaczy do naszych
opowieści o tych co odeszli. A mówic czasem bysmy mogli i mogli.
Chce sie nieraz całemu swiatu opowiedziec o tym jaka była moja
córka, co lubiła, czego nie lubiła, co ją denerwowało...Jakie miała
oczy, włosy, jak sie ubierała, po prostu jaka była, jaka nadal
jest...
Moja córka Panna Agata...
Była i jest dla mnie (jak dziecko dla każdej matki) najpiękniejsza i
najmądrzejsza, i najlepsza, i wogóle same naj...
Była wysoka, miała blond włosy... Latem jak mocno swieciło słonce to
robiły jej sie takie naturaalne pasemka, zwlaszcza gdy była młodsza,
bo potem troche jej włosy ściemniały. Nawet raz w ósmej klasie po
wakacjach sprawowanie jej chcieli obniżyć, ze niby włosy farbowane:)
Moja Agatka miała tak jak ja skłonności do nadwagi, więc cały czas
tej wagi pilnowała z dobrym skutkiem. Zawsze mówiła ze
śmiechem: "same złe geny po Was odziedziczyłam".
Moja Agatka miała szare oczy i piekną ciemna oprawę oczu. Brwi miała
tak pięknie regularne, ze każdy myslał ze je depiluje, a one takie
sobie po prostu były. Przy blond włosach wygladało to bardzo
pięknie. Miała malenkie zgrabne uszy. Pamietam jak sie urodziła, to
pilęgniarki mówiły, że to dziecko ma takie sliczne uszka:) Jako
dziecko była bardzo grzeczna, moja mama zawsze mówila, że moje
dzieci są tak grzeczne i tak sie pięknie razem bawią ze moznaby 10-
cioro takich pilnowac.
Moja Agatka była bardzo zdolna, jako 4-latka juz umiała czytac. była
ambitna i chciała wiele osiagnąc. Z łatwościa przychodziła jej nauka
języków obcych i uwielbiala ich się uczyc. Najśmieszniej było jak
mężowi napisała smsa jak ma sie pierwszy raz na lotnisku za granica
zachować. On źle zrozumiał i nie znajac wogóle angielskiego zaczął
odczytywac to co miał w smsie wpisane. Kasjerka miała ubaw, wreszcie
wzięła od niego te komórkę i sama sobie przeczytała:) Jeszcze dzis
mam usmiech na twarzy jak przypominam sobie jak Agatka naśladowała
ojca jak to czyta:)
Albo jak razem się odchudzałyśmy i latałyśmy z wagą po całym domu
szukac miejsca gdzie najniższą wagę wskazuje(bo taka waga była
ruchoma:)
Moja Agatka była umysłem matematycznym, dlatego studiowała ekonomie.
Podziwiałam ją jak ona się rozeznaje w tych wszystkich trudnych ,
dziwnych dla mnie przedmiotach. Była uparta, miała swoje zdanie,
ktorego była gotowa bronic do upadłego. Nie szło jej przekonac , po
jakims czasie sama dochodziła do słusznych wniosków:) i mówiła ze
smiechem: "miałaś mamo rację". Była na mnie zła czesto,ze za duzo
narzekam i miała rację. Teraz nie narzekam prawie wcale.
Miała swietny zmysł oragnizacyjny i pewnie tam u Pana czyms takim
sie zajmuje:) Umiała z niczego zarobić pare groszy. Komputer to był
jej żywioł. Uwielbiala tez latanie po sklepach.. zawsze z takich
wypraw wpadała ze śmeichem i radościa. Miała taki swietny gust, że
ja teraz to nic sobie takiego fajnego nie umiem kupic jak ona mi
wynajdywała za grosze:) Albo coś w mieszkaniu, pewnie patrzy nieraz
i mówi "mamo co Ty znowu za tandetę odstawiłaś:)"
Był okres ze moja Agatka chodziła na aikido, to taka japońska sztuka
samoobrony czy walki. Szło jej super. Raz nawet dzięki temu sie
obroniła i gościowi chyba rękę zwichneła, jak mi o tym opowiadała
powiedzialam ze wiecej sama nie pojedzie, ale ona była tak uparta,
ze ja wlasciwie nie miałam nic do gadania i jezdziła na to aikido.
Stamtad też wracała rozesmiana, szczęśliwa.
Mogłabym tak o swoje córce pisac i pisac i nigdy bym nie
skończyła... Mam nadzieję ze tam tez jest rozesmiana, ze chce abym
taką ją pamietała...
halina-mama Agatki Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: lotnisko Wroclaw- Ryanair etc.
lotnisko Wroclaw- Ryanair etc.
pierwszy raz lecialam Ryanairem z Wroclawia od momentu wprowadzenia wszystkich
glosnych ostatnio zmian i ciekawa bylam jak z przestrzeganiem tych zasad w
moim rodzinnym Wroclawiu.

tuz przed kontrola bezpieczenstwa sprawdzono czy aby na pewno mam tylko jeden
bagaz podreczny. te probe przeszlam pomyslnie, doszlam do wniosku, ze nie bede
sie wyglupiac i mala torebke (naprawde mala) mieszczaca jedynie paszport i
karte pokladowa schowalam pod plaszcz i nie bede jej pakowac do walizki. (do
niej przyczepily sie szanowne i zaniedbane pracownice na lotnisku East
Midlands i musialam ja chowac do walizki:)) mieszcze sie w bagazu podreczym
zwykle bez zadnego problemu, ale traktowanie torebki o wymiarach portfela jako
bagazu jest conajmniej smieszne. ale ok. schowam pasek od torebki do jej
srodka i juz niby po problemie.

4 polskie magazyny prasowe zdecydowalam sie trzymac w reku, bo paranoja by
bylo pakowanie ich do bagazu i pozniej w tym tloku wyjmowanie ich na czas lotu.

przede mna kazdy pasazer mial bagaz wazony oraz prawie kazdy byl proszony
(tonem gestapowca) o zmieszczenie go do ryanair'owskiego boxu. nieszczesliwcy,
ktorych waga bagazu przekroczyla magiczne 10kg byli proszeni o zaplate za
dodatkowe kilogramy. pani wygladajaca jak natalia kukulska za czasow 'zuzia
lalka nie duzIa' zapomniala zupelnie o tym, ze warto by bylo zmienic tembr
glosu, moze usmiechnac sie od czasu do czasu i traktowac pasazerow jak ludzi,
a nie jak bydlo wchodzace do obory. stala z terminalem platniczym i zbierala
naleznosc. nie kazdy z pasazerow jest oblatywaczem czy tez frequent flyerem, i
nie kazdy ma wage w domu. slyszac rozmowy niektorych pasazerow mialam
wrazenie, ze boja sie latania, jest to ich peirwszy albo drugi lot, pierwszy
raz na tym lotnisku, pierwszy raz z linia, ktora zapomniala, ze mimo iz
sprzedaje loty tansze od innych przewoznikow to nie zwalnia jej z traktowania
swojego klienta z szacunkiem i odpowiedniego przeszkolenia swoich pracownikow.
nierzadko osoby te sa na bakier z internetem i rezerwacje dokonywali
wnuczkowie, ktorzy nie wyjasnili wszystkiego. troche wyrozumialosci!, szanowni
pracownicy linii Ryanair.

kiedy przyszla na mnie kolej aby zwazyc bagaz Pani o wyzej wspomnianym
wygladzie popatrzyla na moje magazyny prasowe jakby ujrzala snieg w srodku
lata, ale nie skomentowlaa tego. pozwolilam sobie nadmienic, ze oczko jej
puscilo w rajstopach, polozylam moja walizke na wage, wskazalo 10,65kg, Pani
szanowna chciala cos burknac, ale widac byla zaaferowana swoimi rajstopami.

ja rozumiem, ze warto nie przeginac z waga bagazu, ze ta jedna sztuka bagazu
ma byc przestrzegana, ze to i tamto, ale dzizyz, wszystko byloby ekstra gdyby
te panie z obslugi naziemnej zachowywaly sie jak pracownicy lotniska, a nie
jak pracownicy ubojni swin.
sorry, za te wywody, ale bylam w glebokim szoku, ze pasazerowie traktowani sa
jak oponenci. natomiast straznicy pracujacy na lotnisku mogliby powalczyc o
tytul straznika roku. pozdrawiam wszystkich straznikow i strazniczki z
wroclawskiego lotniska;)))

Przeglądaj wszystkie wypowiedzi z tego tematu
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • klimatyzatory.htw.pl